ABBBartyściwystawywarsztatyo nasforumbibliotekakontaktenglish

“Anga, Banga i Kalinga” - Julita Malinowska
18.08.08 - 20.09.08
BB Wrocław, ul. Jatki 3-6

Malarstwo Julity Malinowskiej jest ŁADNE. Nie ma w nim agresji ani cierpienia, złości
czy strachu. Nie atakuje i nie upokarza, nie prowokuje i nie obraża.

Bardzo DEKORACYJNE ! – skrytykował prace artystki zaprzyjaźniony z galerią malarz konstruktywista.

Czy dobre malarstwo nie może być ładne?! Dekoracyjne?!...

Julita Malinowska najczęściej maluje dzieci. Są takie radosne! Bawią się w bezkresnej przestrzeni wody i piasku, z dala od otaczającej rzeczywistości.

Czy taka przestrzeń w ogóle istnieje?… Spokój na obrazach Julity wydaje się być pozorny.
Coś się wydarzy! Co się wydarzy?...

Pewnego razu król o imieniu Vali, który był bezdzietny, poszedł nad świętą rzekę Ganges,
aby dokonać rytualnego obmycia. Nagle zobaczył, że tratwa, którą płynął stary i ślepy mędrzec Mahirshi Dirghatma z żoną i synami, rozbiła się. Król uratował mędrca i jego rodzinę przed utonięciem a ten obiecał, że obdarzy go potomstwem. Król Vali wysłał więc do niego swoją żonę Sudeshnę. Dirghatma dotknął ją i pobłogosławił. „Już wkrótce urodzisz pięciu synów i nazwiesz ich: Anga, Banga, Kalinga, Pundra i Suhma. A ich imiona otrzymają królestwa, którymi będą szczęśliwie rządzić”…

Kiedy po raz pierwszy zobaczyłam obrazy Julity Malinowskiej, przypomniała mi się ta opowieść, którą zasłyszałam podróżując po Indiach.

„Anga, Banga i Kalinga”. Malarstwo Julity Malinowskiej. Jej kolejna opowieść z podróży
po świecie. Zapraszam na wystawę,
Anita Bialic

 

Malarstwo i podróże. Moje największe pasje… Podróżując poszukuję egzotyki, pierwotności
i niewinności. Malując wracam do zapamiętanych momentów olśnienia, kontemplacji,
wpatrzenia się. Wybieram „cytaty” z napotkanej i „zapisanej” w pamięci przestrzeni i adoptuję
je do potrzeb mojej własnej przestrzeni kompozycyjno-malarskiej. Podczas malowania korzystam ze zgromadzonej podczas wojaży dokumentacji. Nie tworzę jednak iluzji egzotycznej rzeczywistości. Przestrzeń moich obrazów jest niedookreślona, wyabstrahowana.
Akcja odbywa się w bezczasie.

Świadomie idealizuję rzeczywistość. Stoję w opozycji do okrucieństwa dzisiejszego świata,
w którym arabskie, brazylijskie czy afrykańskie dzieci są szkolone i wykorzystywane jako
„maszyny do zabijania”. Dzieci z moich obrazów nie znają okrucieństwa i zła...

Szukam świata idealnego- świata marzeń, wspomnień, zapowiedzi i nadziei. Poszukuję aury pierwszych przedinicjacyjnych, niewinnych relacji międzyludzkich - pierwszych miłości
i przyjaźni, rajskich gestów, nieświadomego oczarowania, świeżości. Pokazuję radość pączkującej dziecięcości…

Dzieci w moich obrazach są jak „tabula rasa”. Co je czeka? Dokąd pójdą? Co wybiorą?... Malując zadaję pytania lecz nie udzielam odpowiedzi. Wchodzę w dialog z Gaugain'em,
pytając za nim: „Skąd przychodzimy? Kim jesteśmy? Dokąd zmierzamy?”

Julita Malinowska



"Dramat pęczniejący na płótnie" - "Rita Baum" - 30.05.07

Znacie obraz, za który Małorzata Foremniak nie chciała dać ponad 3 tys. zł, mimo że była nim bardzo zainteresowana? Przedstawiał kąpiące się dzieci nad Oceanem, które zarejestrowała kamerą, a potem namalowała na płótnie Julita Malinowska.

Odkąd zobaczyłam te obrazy nie mogę pozbyć się wrażeniu, że zarejestrowałam tylko pozorny porządek zatrzymany w kadrze. Samą słodycz, albo jak kto woli, radość życia nad morzem.
Dzieci, które po raz pierwszy wodują swój ponton, przymierzają się do fal i startują do wody. Słońce, które opaliło ich skórę. Pozorna radość kąpiących się nad Oceanem, kontemplacja słońca przez opalające się kobiety, zatrzymana fala tuż nad głową bawiących się na plaży. Wszystko to każe mi pamiętać o największych malarzach naiwnych, którzy wyjeżdżali daleko
od cywilizacji, żeby odkryć siebie. W każdej z ich biografii czai się jednak coś. Zdradzona żona,
zabity kochanek, skradzione pieniądze, wyrzuty sumienia z powodu życia, które prowadziło się
w mieście. Z czasem, nawet na ziemi, na której świeci niemal bez przerwy słońce, widoczne stają się przewinienia, od których uciekali artyści. Nabierają one kolorów na ich płótnach i bywają rozpoznawalne w szale tropikalnym, który ich napada, kompozycji obrazów albo motywach,
które najczęściej podejmują.

Kiedy zobaczyłam monumentalne płótna Julity Malinowskiej, od razu długo wstrzymywany
we mnie film, kazał ruszyć do przodu. I to na nim, jak na dużym ekranie, zobaczyłam historię malarstwa i okresy szaleństwa wielkich malarzy. W cichym świecie malarki, która nie
tak dawno ukończyła krakowską ASP, czai się wąż. To on kusi nas pięknem dziecięcych ciał,
a potem znienacka wypełza spod kamieni.

Cisza i czas. Obie kategorie znajdują najpełniejszy wyraz w pracach tej młodej malarki.
Obie wartości należą do najbardziej deficytowych towarów naszych czasów. Za obiema ludzi wypływają w najdalsze podróże i uciekają z sideł cywilizacji. Również artystka odeszła od swoich korzeni, żeby poczuć siłę czasu i ciszy w przyrodzie.

Motyw kąpiących się i bawiących dzieci nasuwa skojarzenie z radością, ale i przemijalnością życia. Prace Julity można czytać jak wcielenie współczesnych martwych natur, w wielkich formatach. Jej zainteresowanie cielesnością, bezkresem morza i nieba, na tle których człowiek jest jak pestka, wpisuje ją w poczet najważniejszych artystów XX wieku. To bardzo biblijne obrazy. Ich geneza sięga początków świata.

To nie tylko zabawa na piasku. Obrazy Julity rozprawiają się z motywem pracy i bezczynności
we współczesnym świecie. Bo kto, poza dziećmi, ma czas na wielogodzinne obserwowanie nieba i morza podczas zabawy? Wyprawy donikąd po nic to również przywilej dzieci i samych artystów. Pozornie błahe czynności w perspektywie malarskiej Julity, nabierają znaczenia rytuału.
A on rządzi światem.

W ogromnych płótnach Malinowskiej jest jeszcze coś. To groza. Wielkość Oceanu, jego nienaturalna niemal barwa, potęgują niezwykłość sacrum, które się rozgrywa przed naszymi oczami. Ktoś po raz pierwszy bada naturę wody, piasku i powietrza. Ktoś próbuje czym jest wodny prąd i moc fali.

Piszę ten tekst i mam wrażenie, że nie trafiam w sedno. Że nadal płótna młodej artystki
są do opowiedzenia. Że oto staję wobec nich i znowu zaczynam, dopiero zaczynam o nich mówić. A mimo to wiem, że nie padnie o nich ani razu prawdziwe słowo. Dlaczego? Bo o tej sztuce można jedynie mówić żywymi emocjami, tak jak rozprawia się o tabu. Sama czynność mówienia spłyca jednak przekaz. Pozostają zatem same emocje. Jak w niektórych wierszach, kiedy ich najlepszą interpretacją staje się dokładne napisanie tego samego. I niektórzy krytycy tak robią.

Na szczęście artystka ma własną stronę internetową. Niezwykłą dla tych, co mają głośniki przy komputerze. Muzyka, którą usłyszycie na jej stronie wbija się niczym kropla drążąca skałę w ucho słuchającego. Jest tak sugestywna i prosta jak malarstwo Malinowskiej. A przecież ktoś, kto ją pisał musiał najpierw nauczyć się i zapamiętać, a potem dla własnego dobra zapomnieć, o całej historii muzyki na świecie. Tak jak zrobiła to Julita Malinowska. Tylko dzięki temu pierwotnemu instynktowi mogły powstać prace o takiej sile dzikusa.

Artystka bardzo przewrotnie wykorzystuje cywilizację. Jest tuż przy niej, a właściwie w jej sidłach, kiedy rozpoczyna prace nad obrazami. Wtedy filmuje lub fotografuje swoich modeli. Następnie zatrzymuje kadry i szkicuje bohaterów swoich przyszłych obrazów. Cywilizacja jest obecna
jeszcze w innym miejscu. Jako temat, od którego się ucieka. Konsekwentnie poprzez temat, formę i sposób wykorzystania tradycji malarstwa. Obejrzyjcie sami, dokąd prowadzi ten wyścig.
A właściwie, biorąc pod uwagę wszystko, co o tej sztuce napisałam, kontemplacja natury.
Agnieszka Kłos

 

Julita Malinowska
Dyplom z wyróżnieniem na Wydziale Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, 2005.
Staż Sokrates/Erazmus na Uniwersytecie w Wolverhampton w Wielkiej Brytanii, 2003.
Studia na Wydziale Artystycznym Uniwersytetu im. Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie, 1999/2000.

Nagrody i wyróżnienia:
II miejsce w konkursie Samsung Art Master, 2005.
Stypendium Twórcze Miasta Krakowa, 2006.
Stypendium Fundacji Pro Artibus „Artist in residence”, Tammisaari, Finlandia, 2008.

Targi sztuki:
2005 - Ogólnopolskie Targi Antykwaryczne i Sztuki Współczesnej, Bunkier Sztuki, Kraków
2005 - Art Expo, Seul, Korea
2005 - Preview Berlin - The Emerging Art Fair, Niemcy
2007 - The Affordable Art Fair, London, Wielka Brytania
2007 - The Affordable Art Fair, New York, USA
2008 - The Affordable Art Fair, New York, USA
2008 - 20/21 International Art Fair, Royal College of Art, Londyn, Wielka Brytania

Wystawy indywidualne:
2000 - „Rysunki”, Chatka Żaka, Lublin
2002 - „Pejzaże”, Galeria MDK, Józefów
2005 - „Małe formy malarskie”, Młynek, Kraków
2005 - „Malarstwo”, Galeria PWST, Kraków
2006 - „Malarstwo”, BWA, Sieradz
2006 - „Malarstwo”, Poznańska Galeria Nowa, Poznań
2006 - „Malarstwo”, Galeria Katarzyny Napiórkowskiej, Warszawa
2008 - „Holiday of Idylness”, Atrybut Gallery, Kijów, Ukraina
2008 - „Malarstwo”, Salon Sztuki 49, Warszawa
2008 - „Malarstwo”, Tammisaari, Finlandia

Wystawy zbiorowe:
2004 - „Urbanistyka Lwowa”, polsko-ukraiński projekt malarski, Rok Polski na Ukrainie, Lwów,
               Ukraina
2004 - „Marzenia i konflikty”, Fabryka Schindlera, Kraków
2005 -  37. Biennale Malarstwa Bielska Jesień, Galeria Bielska BWA, Bielsko- Biała
2005 -  (re)prezentacja młodej sztuki z Krakowa, Lelien, Quebek, Kanada
2005 -  V Supermarket Sztuki/ I Europejskie Biennale Młodej Sztuki, Galeria Klimy Bocheńskiej, 
              Warszawa
2005 - „Młodzi członkowie ZPAP”, Galeria Pryzmat, Kraków
2005 - „Available Art, sztuka do kupienia”, Galeria Camelot, Kraków
2005 - „Samsung Art Master”, Stara Pomarańczarnia, Łazienki Królewskie, Warszawa
2005 - „Integralia Kraków-Warszawa”, Galeria Pryzmat, Kraków
2005 -  Pawilon Spokojnej Formy, Centrala, Lublin
2005 - „Bez problemu”, Otwarta Pracownia, Kraków
2006 -  Wystawa prac nominowanych do Nagrody Fundacji im. Franciszki Eibisch, Galeria 
              Katarzyny Napiórkowskiej Centrum Finansowe Puławska, Warszawa
2006 -  Wystawa uczestników 5. Międzynarodowych Warsztatów Artystycznych Pieńków 2006, 
              Galeria Malarstwa ASP, Kraków
2006 - „Anioły”, Muzeum Marienlyst Slot, Helsingør, Dania
2006 -  16. Ogólnopolski Przegląd Malarstwa Młodych PROMOCJE 2005, Galeria Sztuki, Legnica
2006 - „Młodzi Brytyjczycy-Młodzi Polacy”, Zamek w Nowym Wiśniczu
2006 - „Kunstakademie Krakau“, Kunststation Kleinsassen, Niemcy
2007 - „Anioły”, Domoteka, Warszawa
2007 - „Available Art”, Freiraum/quartier21, Museumsquartier Wien, Austria
2007 - „Engel, Engel...”, Kulturzentrum im Krakauer Haus, Norymberga, Niemcy
2007 - „QUADRO- ART 2007“ I Międzynarowe Biennale Obrazu, Muzeum Historii Miasta Łodzi, 
              Łódź
2007 - „Triennale Malarstwa”, Miejska Galeria Sztuki, Częstochowa
2007 -  Jesienne Konfrontacje Triennale Malarstwa Współczesnego Rzeszów 2007, 
              BWA Rzeszów
2007 - „Malarstwo polskie”, Ashia Daimaru i Suma Daimaru, Japonia
2007 - „Pieńków 2006”, Ukrsotsbank, Lwów, Ukraina
2008 - „Pamiętniki pokolenia tamagotchi”, Galeria Klimy Bocheńskiej, Warszawa
2008 -  Salon Malarstwa i Rzeźby Kraków 2008, NCK, Kraków
2008 -  Biennale Sztuki Młodych „Rybie Oko 5”, Bałtycka Galeria Sztuki, Ustka
2008 - „Jesienne Konfrontacje” Triennale Malarstwa Współczesnego Rzeszów, Galeria 
              Umelcov Spisa, Spiska Nova Vsi, Słowacja


Julita Malinowska do Galerii BB

 



<< powrót